środa, 12 maja 2010

Kocie kolczyki i inne...

Kolejne urodziny - dobra okazja by wykonać kolejne kolczyki. Pierwsze ze specjalną dedykacją, tzn. koty dla Kota. Wiem, że nie są symetryczne, identyczne (nie mam aż tak bardzo wprawionej ręki). Ale są przynajmniej jedyne w swoim rodzaju. Do tego zostały przyjęte przez jubilatkę z ogromnym uśmiechem na twarzy i porządnym wyściskaniem w ramach podziękowania.

Kolejne kolczyki również z kocim podtekstem - dzikim i wielkim. Tygrysie oko wspaniale się mieni i błyszczy. A ostatnie w sam raz na wiosnę - żółty i zielony, czyli mlecz w czasie kwitnienia.

6 komentarze:

sandrula pisze...

cudowne kocie kolczyki!

cjau. pisze...

sama robisz takie cuda ?

Abdabr pisze...

@sandrula: Dziękuję. Też mi się te kocie najbardziej podobają. Ciężko mi było je oddać, ale wiedziałam, że trafiają w dobre ręce. Jak moja siostra je zobaczyła, to też sobie takie zażyczyła.
@cjau.: Tak , sama je robię. Kolczyki z gotowych elementów składam już jakiś czas. Ale po raz pierwszy sama malowałam wzór na drewnianych elementach. Podoba mi się efekt, więc może w najbliższym czasie to powtórzę.

gosia pisze...

piękne te koty!!

MEKINKING pisze...

ooo, kolejna biżuteryjka wśród szafiarek, jak miło!
fajne te koty :)
pod tymi ostatnimi popracuj nad loopami, bo te mogą się otwierać (sama to przerabiałam)
można gdzieś obejrzeć więcej Twojej biżu?

Abdabr pisze...

@MEKINKING: Okazjonalna ze mnie biżuteryjka, ostatnio robię kolczyki w ramach prezentów, bo zamiast kupić jedną parę, to mogę podarować trzy lub więcej. Do tego lubię od czasu do czasu wziąć się za jakąś ręczną robotę. Loopy są takie, a nie inne, bo nie zaopatrzyłam się jeszcze w bardziej profesjonalne kombinerki (pomagam sobie jakimiś przedpotopowymi, które wygrzebałam z czeluści rupieci garażu mojego taty). Czasami zdjęcia kolczyków wrzucam tutaj na bloga, nie mam na to oddzielnego miejsca.

Prześlij komentarz