czwartek, 20 maja 2010

Ciepły powiew...

Nareszcie czuć wiosnę, tę słoneczną i ciepłą, z przelotnymi opadami i miejską duchotą. W pokoju wysiedzieć jest ciężko. Zieleń i słońce za oknem kuszą, by wyjść na spacer, by usiąść w parku na trawie i wystawić twarz do słońca, by wsiąść na rower i pojechać w nieznane zakątki miasta...
bluzka - Butik
koszula - SH
spodenki - SH
pasek - uszyty z resztek materiału przez mamę
tenisówki - targ (dawno, dawno temu)
apaszka (tak, znowu ta) - SH
bransoletki - Allegro i prezent

2 komentarze:

mirandolina pisze...

też bym chciała to czuć, ale niestety, u mnie, tylko deszcz...
z tenisówkami, wygląda to rewelacyjnie!
pozdrawiam:)

Eule pisze...

przyjemny zestaw:)

Prześlij komentarz