piątek, 23 kwietnia 2010

Pomarańczowa łąka

Pastelowa mgiełka, szczypta kwiatów, lazurowe kulki w uszach i można witać wiosnę.
Tym razem zabawiłam się w przerabianie bluzki. To pomarańczowe cudo ma rozmiar 44. Wystarczyło przerobić dekolt, odciąć niepotrzebne falbanki przy rękawach i luźna, zwiewna bluzka gotowa.
kwiecista bluzka - SH
biała bluzka - Butik
spodnie - Tatuum
buty - Nike
kolczyki - od Robaczka

8 komentarze:

gosia pisze...

jestem tu pierwszy raz ale bardzo mi się podoba,fajnie się ubierasz,lubię tak :)

nauzykaa pisze...

Bardzo mi się podoba i bluzka, i buty.
I bardzo lubię tego bloga. Poza tym jesteś strasznie ładna :->

sheila9 pisze...

Bardzo fajnie to wygląda!

Miss Shakespeare pisze...

Cuuudnie, sama nie jestem przekonana do takich spodni (nie jestem dośc szczupła) Ty wyglądasz w nich rewelacyjnie, i ta bluzeczka hippi, całosc mi się baaaardzo podoba!

Abdabr pisze...

Dziękuję za każde miłe słowo. O wiele więcej przyjemności sprawia mi prowadzenie tego bloga, jeśli wiem, że ktoś tu zagląda i komuś się tu podoba.
@Miss Shakespeare: Przez wiele lat nosiłam wyłącznie takie szerokie spodnie. Od 3 lat wprowadzam powoli coraz węższe modele do mojej garderoby. Ale do rurek nadal się nie mogę przekonać.

granda pisze...

świetnie Ci wyszedł ten eksperyment z bluzką, która z kolei super dogaduje się z kolczykami. fajna kompozycja. ja mam też jakieś szwedki schomikowane, ale muszę im skrócić nogawki, bo wloką się za mną niemiłosiernie. łatwiej i szybciej będzie chyba założyć szpilki, ale waham się, czy to przystoi?:)

Natalka pisze...

Bluzka bardzo mi się podoba, ma cudny kolor, który pasuje do Twojej karnacji oraz koloru włosów :)

Abdabr pisze...

@Granda: Dlaczego myślisz, że nie przystoi? A za długie nogawki możesz podwinąć, chyba że to podwinięcie się nie utrzyma.

Prześlij komentarz