Niedawno odkryłam sklep z półfabrykatami do robienia biżuterii. Wiem, że wiele jest też takich internetowych sklepów, ale wersja stacjonarna jest o wiele praktyczniejsza. Mogę od razu dopasować wybrane elementy i zobaczyć, czy to rzeczywiście dobrze wygląda. Co prawda, przez to spędzam na wyborze bardzo dużo czasu, wiele razy podchodząc do różnych półek, ale po powrocie zostaje mi już tylko złożenie wybranych elementów w całość. Dzięki temu znalezisku każda przedstawicielka płci pięknej, która obchodzi swoje święto, jest teraz obdarowywana przeze mnie ręcznie robioną biżuterią.


Trzy z powyższych par poszły w świat. A te ostatnie miodowe kulki zostawiłam sobie.
4 komentarze:
Prześliczne :)
genialne :)
Dziękuję za miłe słowa.
Sliczne te 'pomaranczki' :)
Prześlij komentarz