niedziela, 13 września 2009

Czarny, biały, koralowy...

Między nauką logiki matematycznej a teorii automatów i języków (tak, tak, sesja wrześniowe trwa) przyda się chwila odpoczynku. Trzeba wygrzebać się ze stosu notatek, zapisanych swoistymi hieroglifami i wyjść do ludzi.
Dziś klasycznie, wręcz minimalistycznie, trochę białego, trochę czarnego i do tego koralowy akcent w postaci biżuterii.


żakiet - uszyty przez mamę
t-shirt - lokalny sklep
spodnie - uszyte przez mamę
naszyjnik, bransoletka - lokalny sklep
podwórko w tle - własne;)

5 komentarze:

Mała Gosia pisze...

pięknie :) tu nie trzeba nic więcej

kaolini pisze...

uwielbiam kombinatorykę :D (to a propos tytułu Twojego bloga). Co prawda poznałam ją tylko na poziomie licealnym, aaale nie wiem czy dalej jest bardziej skomplikowana. no, tak czy siak - lubię.
a co do zestawu - bardzo prosty, bardzo ładny :)

SzafaN pisze...

Bardzo mi się podobasz w takiej klasycznej elegancji! Trochę nostalgii na Twoich zdjęciach dzisiaj, kojarzy mi się, nie wiem skąd się to wzięło, Powrotu do edenu :)

PotatoEater pisze...

prosto i oszczędnife - bardzo ładnie! :)

glisssta pisze...

Ależ z Ciebie śliczna dziewczyna!:)

Prześlij komentarz